Karol Tendera jednym z bohaterów książki „Dobranoc, Auschwitz. Reportaż o byłych więźniach”

0
259
Dobranoc Auschwitz

Przed Świętami Bożego Narodzenia 2016 Sąd Apelacyjny w Krakowie nakazał niemieckiej telewizji ZDF zamieszczenie przeprosin w związku z użyciem przez tę stację sformułowania „polskie obozy zagłady Majdanek i Auschwitz”. Wyrok stanowi zwieńczenie blisko trzyletniej batalii Karola Tendery. Liczący dziś dziewięćdziesiąt pięć lat były więzień Auschwitz udowodnił podczas procesu, że sformułowanie o „polskich obozach” jest nie tylko historycznym kłamstwem, ale także naruszeniem jego indywidualnych dóbr osobistych.

Karol Tendera to jeden z pięciu bohaterów książki „Dobranoc, Auschwitz. Reportaż o byłych więźniach” Aleksandry Wójcik i Macieja Zdziarskiego. Krakowscy dziennikarze przez kilka lat spotykali się z pięciorgiem pacjentów krakowskiej przychodni dla byłych więźniów obozów koncentracyjnych. Zebrane przez nich historie złożyły się w fascynującą opowieść o świecie ludzi, którzy nie tylko przeżyli uwięzienie w Auschwitz, ale także 70 kolejnych lat, podczas których konfrontowali się z obozowym doświadczeniem, próbując jednocześnie budować szczęśliwe, wolne od traumy życie.

Akcja książki rozgrywa się w kilku planach czasowych – wspomnienia z czasów wojny przeplatają się z opowieścią o współczesnych problemach. Karol Tendera chodzi na rozprawy, rozsyła listy do VIP-ów z prośbą o poparcie, a jednocześnie walczy z biurokracją w sprawie przedłużenia karty parkingowej. Stefan Lipniak, rocznik 1924, nie może uwolnić się od koszmarnych wspomnień z Marszu Śmierci, chociaż każdego dnia, nawet po dziewięćdziesiątych urodzinach, odbywa pięciokilometrowy spacer po centrum Krakowa. Józef Paczyński, obozowy numer 121, odbywa spotkania z publicznością i bezustannie odpowiada na pytanie, dlaczego jako fryzjer komendanta Rudolfa Hössa nie skorzystał z okazji, by poderżnąć gardło zbrodniarzowi. Marceli Godlewski, egzekutor Kedywu, przenosi się do domu opieki, gdzie wspomina brawurową ucieczkę z obozu. Lidia Maksymowicz, wtrącona do Auschwitz jako trzyletnie dziecko, wyrusza w podróż po Ameryce Łacińskiej śladami swojego oprawcy, doktora Mengele.

Książka Wójcik i Zdziarskiego daleka jest od stereotypu obozowej literatury wspomnieniowej. Historie byłych więźniów układają się w mozaikę fascynujących, zaskakujących, nierzadko zabawnych opowieści. Od traumatycznych doświadczeń ważniejsza okazuje się chęć życia i siła pięciorga starych ludzi, którzy pomimo wielu przeciwności potrafią docenić piękno każdego dnia. Nie ma w tym reportażu jednowymiarowych postaci – byli więźniowie to ludzie pełni sprzecznych emocji, czasami wzruszający, czasami zabawni, zawsze głęboko ludzcy. Poszczególne wątki łączy lekarka, Alicja Klich-Rączka, która nie tylko udziela medycznych porad, ale organizuje pacjentom pielgrzymki i spotkania przy ognisku. To podczas jednego z ogniskowych wieczorów niemiecki konsul śpiewa wraz z polskimi weteranami „Rotę”, bez wahania podejmując frazę „Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz”.

Proces, który Karol Tendera wygrał z telewizją ZDF,  to dobry pretekst, by zainteresować się światem byłych więźniów obozów koncentracyjnych. Autorzy „Dobranoc, Auschwitz” zadają pytanie o miejsce swoich bohaterów w polityce historycznej Polski i Niemiec. Pokazują, że siedemdziesiąt dwa lata po wyzwoleniu Auschwitz trwa walka narracji, w której uczestniczą ostatni żyjący więźniowie obozów.  Spotykamy ich na ulicy, w tramwaju, w aptece. Mijamy w pośpiechu, nie zwracając uwagi. Wciąż mają wiele do powiedzenia. To ostatni moment, by posłuchać ocalonych.

Aleksandra Wójcik, Maciej Zdziarski „Dobranoc, Auschwitz. Reportaż o byłych więźniach”, Znak Horyzont, Kraków 2016 (premiera: 28 XII)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Solve : *
11 + 14 =